25.1.16

Ulubieńcy: różany tonik do twarzy Evree

Moje pierwsze noworoczne odkrycie pielęgnacyjne!



Miało być jak zwykle - żmudne, długotrwałe testy różnych wariantów użycia, a potem post który dopiero w ostatnim zdaniu zdradzi Wam, co myślę o tym produkcie. Ale po pierwszym użyciu nastąpiło takie WOW!, że czym prędzej wysypałam się z tematem na Instagramie... Testy owszem, odbyły się, z tym że później i - na szczęście - w niczym nie zmieniły mojej opinii o toniku.

Zacznijmy jednak od początku - moja cera obecnie jest normalna, lekko świeci się w strefie T, policzki niestety nie są idealnie gładkie, a bywają i zaczerwienione z uwagi na zimno (w takim sensie, że nie jestem naczynkowcem, ale jakaś tam wrażliwość u mnie występuje).

No i na to wszystko, zupełnie przypadkiem i w zasadzie dodatkowo do innych zakupów nabyłam różany tonik do twarzy Evree. 

Stosowałam tak:

1. Po wieczornym myciu twarzy żelem, bez kremu na noc - dwie aplikacje całkowicie usunęły uczucie ściągnięcia twarzy, rano zniknęły zaczerwienienia i nierówności, buzia była miękka i gładka

2. Po wieczornym myciu żelem / olejkiem / balsamem do demakijażu, przed nałożeniem serum (a czasem i kremu na noc) - efekty jak wyżej, serum (boskie dzieło Clarinsa) dodatkowo nieco mnie wyprasowało

3. Rano po umyciu twarzy, bez kremu, bez makijażu - przeważnie pracuję z domu, więc często korzystam z przywileju chodzenia po domu z gołą twarzą, psiknięcie tonikiem od czasu do czasu fajnie odpręża i skórę i mnie (ten zapach... prawdziwa róża damasceńska, na szczęście nieco mniej dusząca niż w innych znanych mi różanych kosmetykach)

4. Rano po umyciu twarzy, pod makijaż - i tu ciekawostka, choć zaznaczam, że nie wiem, czy to zadziała u wszystkich, ale u mnie tonik przedłuża trwałość malowideł! Zupełnie niespodziewany bonus.

Za butelkę toniku zapłaciłam w promocji niecałe 15 złotych i uważam, że była to naprawdę świetna inwestycja w pielęgnację twarzy. Drobna rzecz, ale tonik postawił kropkę nad "i" w moim obecnym reżimie pielęgnacyjnym. Zdecydowanie mam ochotę wypróbować również wersję z hamamelisem. Dzielnie testuję również inne produkty Evree, jako że od dawna chciałam bardziej zapoznać się z marką - na razie znalazłam tylko jeden produkt, do którego raczej nie wrócę, ale reszta wygląda obiecująco :)

Skład! Zapomniałam o składzie! 


P.s. Jeśli jesteście tu we wtorek, koniecznie dajcie znać jak Wam się podoba nowa odsłona bloga...
A może to już właściwie całkiem inny blog :)

Wasza,
Mała Czarna

16 komentarzy:

  1. Nie widziałam jeszcze u nas, a chętnie bym kupiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja widziałam w Rossmanie i SuperPharmie, ale ponoć Evree jest dostępne w każdej sieciowej drogerii :)

      Usuń
  2. Całkiem inny blog, ale bardzo tu ładnie:) Nie widziałam tego toniku na sklepowych półkach ale chętnie go kupię. Moja cera ostatnio szaleje- kiedyś była normalna/ mieszana teraz jest wrażliwa, z wypryskami, odwodniona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, nie będę ukrywać, że Twój blog stanowił jedno z moich źródeł inspiracji :) A toniku szukaj w Rossmanie albo SP ;)

      Usuń
  3. Zaciekawiłaś mnie tym tonikiem - aktualnie używam Ziai głównie ze względu na piękny zapach. :)
    Na blogu jest ładnie, tak delikatnie i... eterycznie? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się podoba, mam nadzieję, że to początek pozytywnych zmian :)
      A z Ziaji to co to dokładnie?

      Usuń
  4. Bardzo przypadła mi do gustu taka forma aplikacji toniku. Świetne rozwiązanie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, nie zwróciłam na to wcześniej uwagi, ale faktycznie jest to super wygodne rozwiązanie :)

      Usuń
  5. Nie miałam pojęcia, że Evree wypuściło coś takiego na rynek! brzmi świetnie, podobnie jak krem, ale na oba jakby nie mam miejsca w mojej pielęgnacji ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Szukam właśnie nowego toniku i rozważam zakup tego z Evree :) Widzę, że skład ma niezły no i Twoja recenzja brzmi zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tyko moja, jest sporo entuzjastek w sieci ;)

      Usuń
  7. Mam ten tonik, obecnie go używam i podzielam Twoją opinię :) To świetny produkt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby niepozorny, a jednak genialnie uzupełnia pielęgnację :)

      Usuń
  8. Ostatnio bardzo polubiłam Evree i ich olejek Magoc Roses oraz serum i krem do rąk są świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli mówisz o czerwonym kremie do rąk, do się podpisuję, choć nie przebił mojego nr 1, jest naprawdę świetny. A olejku muszę spróbować :)

      Usuń

Nie obrażaj, nie spamuj. Wszystkie inne chwyty dozwolone.
Na pytania w komentarzach odpowiadam najpóźniej w dniu publikacji kolejnego posta.

 
Copyrights 2016 Late Afternoon Coffe