8.1.14

Szał ciał i uprzęży: Krem przeciwzmarszczkowy na noc Melisa

Najlepszym przyjacielem kobiety wcale nie jest diament.

Jest nim dobry krem przeciwzmarszczkowy ;) 

Skłamię jednak jeśli powiem, że kluczem do tego zakupu była przeciwzmarszczkowość właśnie. Znużona stale rosnącą ceną kremu na noc, któremu byłam wierna od ładnych paru lat, postanowiłam poszukać jakiegoś zastępnika. Traf chciał, że podczas wizyty w Carrefourze napatoczył mi się słoiczek Melisowego kremu. Że zaś jakiś czas wcześniej czytałam dobre opinie o toniku tej marki, zaryzykowałam całe (UWAGA) 5,89 zł i wrzuciłam krem do koszyka.

Co się działo potem, trudno opisać słowami, bowiem zupełnie nie spodziewałam się takich rezultatów!

  • krem ma lekką (ale nie rzadką) konsystencję i delikatny, świeży zapach
  • wchłania się dość szybko (ale nie błyskawicznie), pozostawiając na buzi lekki film. Ponieważ zgodnie z przeznaczeniem stosuję go na noc, nie widzę najmniejszego problemu
  • rano jestem wypoczęta i rześka... A przynajmniej tak wygląda moja twarz - odżywiona, nawilżona, gotowa na starcie z trudami dnia (i makijażem). 
  • co najlepsze - zmarszczki (takie małe, które jak się przyjrzę jednak już są ;) są rzeczywiście wyprasowane
  • w składzie - zaskakująco dużo dobrego: m.in. wyciągi z melisy, zielonej herbaty, oleje z pestek winogron i avocado, masło shea, alantoina, prowitamina B5  
  • w kwestiach w tym momencie mało już istotnych - opakowanie to lekki plastikowy słoiczek - niespecjalnie elegancki, ale i nie wali w oczy tandetą ;)
 
Co tu dużo mówić - kocham ten krem. Powoli dobijam w nim denka, co oznacza, że starczył mi na 11 tygodni codziennego stosowania.

Nie będę go Wam polecać pod rozwagę - KUPCIE GO, bo nawet jeśli nie będziecie równie zachwycone co ja, ewentualne utopienie niecałych 6 zł nie będzie bardzo bolało, a istnieje realna szansa, że dokonacie przełomowego odkrycia w swojej pielęgnacji. Tak jak ja :)

M.

16 komentarzy:

  1. Ja (na szczęście) jeszcze nie potrzebuję sięgać po krem przeciwzmarszczkowy, ale kiedy zapewne nadejdzie ten moment...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My Dear, na prewencję nigdy nie jest za wcześnie ;)
      A tak serio - jeśli kiedyś do tego dojrzejesz, polecam ten krem na pierwszy ogień, jest przeciwzmraszczkowy, ale bardzo delikatny w sam raz dla świeżynki :)

      Usuń
  2. Prawdziwy skarb w takim razie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. No już nie chciałam pisać, że pał ;)

      Usuń
  4. Biorę w ciemno :) Uwielbiam takie odkrycia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Of kors you should!
      Potem mi podziękujesz ;)

      Usuń
  5. Ja akurat używam z tej firmy kremu z Chabrem który jednak jest na teraz ciut za lekki ale jestem zdziwiona że nie mam po nim żadnych niespodzianek - choć kosztował ok 6zł :) Myślę że za tym się rozejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co Ty mówisz? To ja muszę zobaczyć, napaliłam się na tę Urodę jak szczerbaty na suchary :D

      Usuń
    2. Jako, ze dla mnie na krem przeciwzmarszczkowy jeszcze za wcześnie też zakupilam ten krem z Chabrem by przetestować firme! :D Polecam zakręcic sie w Naturze ^^

      Usuń
    3. W ogóle to jest cała seria "Kwiaty Polskie' i widziałam jeszcze dwa inne z tej serii bodaj ze słonecznikiem i jeszcze jakiś, więc bardziej odżywczy na zime tez by się znalazł :)

      Usuń
  6. z tym przyjacielem kobiety to fakt! na pewno go kupię, za taką cena szkoda by było nie spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda tylko, że o skuteczności takiego kremu przekonujemy się jak już jest za późno, żeby cokolwiek zrobić ;)
      Jeśli kupisz, czekam niecierpliwie na recenzję :)

      Usuń
  7. Ojej, już go chce!!! Miałam tonik Melisa i tak bardzo mi przypadł do gustu i do cery, że żal było z nim się żegnać... Takie cudowne kosmetyki mają, bo wiele pozytywnych recenzji na ich temat czytałam, i są takie tanie - nic no brać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bierz koniecznie, ja teraz zamierzam upolować ten chabrowy, o którym mowa wcześniej :)

      Usuń

Nie obrażaj, nie spamuj. Wszystkie inne chwyty dozwolone.
Na pytania w komentarzach odpowiadam najpóźniej w dniu publikacji kolejnego posta.

 
Copyrights 2016 Late Afternoon Coffe