17.12.13

Nic nie kupię!


Koniec roku to dla mnie nie tylko czas świąt, ale i postanowień noworocznych. Pierwszym - i najbardziej związanym z tematyką bloga - jest nowa polityka zakupowa, o której chcę Wam dzisiaj opowiedzieć, między innymi dlatego, że trend zatacza szerokie kręgi (patrz: Marta, Paulina). Chodzi zaś o to, by kupować mniej i bardziej z głową.




Oczywiście hasła NIC nie kupuję! nie należy brać dosłownie ;) Ja rozumiem przez to trzymanie się następujących zasad:
  1. nie kupować impulsywnie, szczególnie w przypadku produktów wysokopółkowych - niech powiszą trochę na wishliście, a potem załapią się na promocję, których przecież nie brakuje
  2. nie rzucać się na promocje - ostatecznie nie ta przecena to następna, w zasadzie ciężko złapać już jakiś moment, kiedy nie ma ŻADNEJ promocji
  3. nie rzucać się na limitowanki - kupować, jeśli znajdzie się w nich coś, czego naprawdę nie mam i czego naprawdę mi potrzeba. Myślę tu przede wszystkim o mnożących się dupe'ach.
  4. zużywać przed zakupem kolejnego produktu - mam tu na myśli przede wszystkim pielęgnację, bo wszyscy wiemy jak ŁATWO zużywa się kolorówkę ;)
Wyjątek zrobię dla fioletowych i taupkowych lakierów do paznokci (bo te kolekcjonuję) i zapowiadanej kolekcji MAC Maleficient (jeśli będzie tak dobra, jak Venomous Villains, na której sadly nie położyłam łapki, pomijając róż kupiony od Marti).

Ostatecznie, jestem tylko kobietą ;)
Nic nie kupię! będzie moją akcją na rok 2014. Pozwoliłam sobie na ekshibicjonizm, bo wiem, że publiczne zobowiązanie bardziej zmotywuje mnie do tego, aby postanowienia dotrzymać. Choć i tak pewnie nie uda mi się wytrwać na 100%, każde ograniczenie "chciejstw" wyjdzie mi na dobre.

Macie własne przemyślenia w tym temacie?

M.

 

27 komentarzy:

  1. Oj tak! Nawet dzisiaj o tym wspomniałam na blogu. Ja się ograniczam odkąd urodziłam dziecko - po pierwsze nie mam czasu na chodzenie po sklepach, po drugie, rozsądniej wydaję pieniądze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie coś w tym jest - ja zamiast wydawać na siebie wolę wydać na młodych ;)
      Brakiem czasu sobie nie pomogę, zawsze znajdzie się chwila, by zobaczyć co nowego na Truskawie ;)

      Usuń
  2. Fajne postanowienie- ja tez bede sie starac trzymac sie mniej wiecej tych reguł, ale jak cos wyjątkowo będzie mnie kusić i nie będzie drogie (i wiem ze zuzyje a nie wywale do kosza przeterminowane) to sobie kupie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale tych wyjątkowych zawsze jest tyyyyleeee... ;)

      Usuń
  3. Ja muszę ograniczyć kupowanie cieni, bo już te co mam to do końca życia nie zużyję...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślę o moim zbiorze cieni i lakierów do paznokci :)

      Usuń
  4. ja mam podobne postanowienie od kilku tygodni i staram się z większą rozwagą dokonywać zakupów i nie dać się tym promocjom wszystkich, których ostatnio wszędzie pełno :) najgorsze te limitowanki.. bo nie kupię teraz, to potem nie będzie.. ehhh

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Limitki to zuo, na szczęście na razie nie dałam się na nic skusić, jak już pisałam czekam, żeby się złamać na Maleficient. Ale może MAC mnie nieprzyjemnie zaskoczy, kolekcja będzie do bani i tym sposobem się uratuję :D

      Usuń
  5. no ja też staram się przestrzegać tych reguł :) nawet nieźle mi idzie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję! Ja daję sobie jeszcze luz do końca roku ;)

      Usuń
  6. Chyba muszę rozważyć przyłączenie się do akcji, bo powoli tonę w kosmetykach, które wprawdzie zużywam, ale mam wrażenie, że na każdy zużyty przypada mi co najmniej jeden, jak nie dwa nowe... :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też niby zużywam, ale końca nie widać.
      Do akcji zapraszam, weź sobie kółko, jeśli masz ochotę ;)

      Usuń
  7. Bardzo dobry plan!
    Ja też ostatnio myślałam, żeby zacząć kupować bardziej z głową ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inaczej można utonąć w długach i kosmetykach :)

      Usuń
  8. Już od jakiegoś czasu staram się kupować tylko te kosmetyki, które są mi potrzebne :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Od jakiegoś czasu staram się stosować do tych zasad i na szczęście całkiem dobrze mi to idzie, uff :) Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli jednak się da ;)
      Trzymaj za mnie kciuki!

      Usuń
  10. też mam takie postanowienie:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jakiś czas temu kupowałam na potęgę - lakiery (bo na nie "choruję"), pielęgnację i inne kosmetyki. Od kilku miesięcy staram się, aby moje zakupy były naprawde przemyślane, a od czasu do czasu robię sobie jakiś nadprogramowy, nie drogi prezent. Ponadto nie kupuję już raczej pielęgnacji, chyba że moje zapasy w danej kategorii mocno się kurczą. I jestem z siebie na serio zadowolona! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podoba mi się ta opcja z prezentem raz na jakiś czas.
      Myślę, że jeśli wytrwam, to też będę z siebie dumna :)

      Usuń
  12. Niestety nie przyłączę się do 'akcji niewydawania', bo zwyczajnie mi to nie idzie ;p Choć staram się ograniczać, to zawsze coś wpadnie do koszyka ;). Ale za to moim postanowieniem jest zwyczajne zużywanie produktów do końca i powiem nieskromnie, że dobrze mi idzie :) Pozdrawiam i obserwuję, Optymistyczna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre i zużywanie, ja jak mam nowe, zaraz mnie kusi, żeby porzucić obecnie otwarte :P
      Witam w gronku, zapraszam częściej :)

      Usuń
  13. Świetne postanowienia i mi by się przydało ograniczyć w taki sposób zakupy kosmetyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  14. No to życzę powodzenia! :))
    Mi zależy w nadchodzącym roku na zużyciu zapasów z pielęgnacji. Głównie żeli pod prysznic i kremów do rąk. Reszta jest w miarę "ogarnięta" o ile tak to nazwać można. :))

    OdpowiedzUsuń

Nie obrażaj, nie spamuj. Wszystkie inne chwyty dozwolone.
Na pytania w komentarzach odpowiadam najpóźniej w dniu publikacji kolejnego posta.

 
Copyrights 2016 Late Afternoon Coffe