5.11.13

Just do it - in 30 days

Czyli wyciskanie siódmych potów czas zacząć.


Odbębniwszy połóg mogę wreszcie wziąć się za siebie. Na początek za pomocą dobrej, wypróbowanej dywanówki pt. 30 days shred Jillian Michaels. Do tego zamierzam dokoptować sobie 30 days plank challenge. Plank po polsku nazywa się podpór przodem, a sam czalendż wygląda tak: 


Mam nadzieję, że uda mi się znaleźć czas i siły, żeby przez najbliższe 30 dni rzetelnie trzymać się planu, by móc następnie docisnąć śrubkę ;)




7 komentarzy:

  1. powodzenia :)
    ja dwa di temu rozpoczęłam 30 days shred Jillian Michaels

    OdpowiedzUsuń
  2. czymam kciuki za czalendż :D

    OdpowiedzUsuń
  3. też od dzisiaj zaczynam 30 day shred:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może załóżmy grupę wsparcia? ;)

      Usuń
  4. Dziękuję wszystkim za dobre słowo! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja już kolejny raz robię 30 DS bo są po nim takie efekty,że szał ciał:) ale zaciekawiłaś mnie tym plankiem,hmmm...:)

    OdpowiedzUsuń

Nie obrażaj, nie spamuj. Wszystkie inne chwyty dozwolone.
Na pytania w komentarzach odpowiadam najpóźniej w dniu publikacji kolejnego posta.

 
Copyrights 2016 Late Afternoon Coffe