25.10.13

Smuga światła: MAC Bare Study Paint Pot

Przeglądając asortyment internetowego MACa odbyłam podróż sentymentalną pod hasłem: jakie produkty MAC udało mi się zdobyć do tej pory i jakimi sposobami tego dokonałam ;) Trochę tego się uzbierało (ciekawych moich doświadczeń odsyłam do etykiety MAC), czasem eksperymenty były udane, czasem nie. Natomiast jakim cudem nie popełniłam jeszcze posta o moim absolutnie ulubionym kosmetyku z tej stajni tego nie wiem.   


MAC Paint Pot - jako taki - to cień/baza do powiek w kremie

Bare Study to beżowe złoto, odcień popularnie nazywany szampankiem.


Solo wygląda jak smuga światła...


Jako baza "uperławia" nałożone cienie. Na całą akcję mamy jakieś pół minuty od nałożenia Bare Study, nałożenie cienia z opóźnieniem daje lekko "zważony" efekt.  

Pod matowym rudawym brązem (Propose in Prague, paleta Sleek Vintage Romance)

Pod brązem z drobinkami (Inglot nr 457)


Naocznie: z perłowym jeansem (Romance in Rome, paleta Sleek Vintage Romance)

Mam go niespełna rok, używam często (również jako rozświetlacza łuku brwiowego), a ubytek jest niewielki. Koszt: bardzo-dobrze-wydane-80 zł. Mam nadzieję, że Frozen Violet, który zamówiłam w ramach inauguracji internetowego MACa okaże się równie udanym zakupem :)

Miłego piątku,

M.

7 komentarzy:

  1. też go mam i też lubię :) fajne są Paint Poty :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podoba mi się. Do tej pory miałam tylko soft ochre, ale poszedł w świat, jakoś mnie nie urzekł.

    OdpowiedzUsuń
  3. ładnie się prezentuje solo jak i z innym cieniem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. piękny jest! fajnie tez wyglada jako baza :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo go lubie jak i osiem innych paint potow ktore mam w kufrze :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ale ciekawy okaz :) można z nim kupować tylko maty o sobie potem "przemieniać" :)

    OdpowiedzUsuń

Nie obrażaj, nie spamuj. Wszystkie inne chwyty dozwolone.
Na pytania w komentarzach odpowiadam najpóźniej w dniu publikacji kolejnego posta.

 
Copyrights 2016 Late Afternoon Coffe