10.9.13

Low Budget: olejek do demakijażu Sephora

Olejki do demakijażu mnożą się niemalże z prędkością światła. Może pamiętacie, że moim pierwszym odkryciem w tej dziedzinie był - wypróbowany w dwóch wersjach - olejek MAC, którego jeszcze jedna butla stoi u mnie w szafce z zapasami. 

Produktem, na rzecz którego postanowiłam chwilowo zdradzić powyższego ulubieńca jest produkt własny Sephory...



...i po miesiącu codziennego demakijażu stwierdzam, że tym razem warto było zaryzykować :)

Olejek Sephory jest:

  • równie skuteczny co MACowy (świetnie radzi sobie z demakijażem twarzy jako takiej, z oczami gdzieś w 85%, ale ja akurat oczy wolę traktować indywidualnie);
  • równie łaskawy dla mojej cery - chcę przez to po prostu powiedzieć, że nie ściąga twarzy w zasuszoną rodzynę; 
  • dużo bardziej wydajny - po wspomnianym miesiącu stosowania ubytek jak na zdjęciu. Możliwe, że wiąże się to jakoś z różnicą konsystencji - olejek S. jest gęstszy niż olejek M.;
  • zamknięty w wygodnej, poręcznej i lekkiej butli z pompką <3;
  • idealny również do czyszczenia pędzli, co w obliczu kolejnego punktu nie jest wcale takim złym pomysłem;
  • w rewelacyjnej cenie. Dla przypomnienia: 150 ml olejku M. kosztuje 110 zł; za 190 ml olejku S. zapłaciłam 35 zł;
  • dużo łatwiej dostępny (w 3mieścia MACa ni widu ni słychu, za to Sephorę mam pod nosem).
Zasadniczo, po zużyciu zapasowego MACa pewnie już do niego nie wrócę. Bo - cytując klasyka - skoro nie widać różnicy, to po co przepłacać?

Chyba tylko po to, żeby uniknąć pierwszego składnika, który u niektórych może wywołać przerażenie...



Dodam jeszcze tylko, że to nie koniec moich olejkowych poszukiwań, w odwodzie mam jeszcze wciąż dziewiczy olejek TBS... Choć trudno mi sobie wyobrazić, w jaki sposób mógłby "przebić" produkt z Sephory.

M.

7 komentarzy:

  1. Olejki demakijażu jakoś mnie nie przekonują, wolę micele ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie żel lub olejek wieczorem to konieczność, po samym micelu czuję się jakaś taka... niedomyta ;)

      Usuń
  2. ja tych olejków do demakijażu używać nie umiem :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka zdolna bestia jak Ty? Nie wierzę :P

      Usuń
  3. nie znam tego kosmetyku :)

    OdpowiedzUsuń
  4. od dawna się nad nim zastanawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Think no more. Kup i sprawdź sama, chętnie poczytam o Twoich wrażeniach :)

      Usuń

Nie obrażaj, nie spamuj. Wszystkie inne chwyty dozwolone.
Na pytania w komentarzach odpowiadam najpóźniej w dniu publikacji kolejnego posta.

 
Copyrights 2016 Late Afternoon Coffe