5.8.13

Gasolina / Więcej o CG Autumn Nights

A ella le gusta la gasolinaDa me mas gasolina!Como le encanta la gasolinaDa me mas gasolina! A Wam podobają się benzynki proponowane przez OPI i Essie (ostatecznie okazało się, że w jesiennej kolekcji CG takowej brak... ale o tym za moment)?  Ja byłam nawet na tak, jednak coś nie dawało mi spokoju in the back of my head. Wystarczyło zajrzeć do jesiennej części własnej lakierowej kolekcji et voila! Okazało się, że benzynkę dawno już posiadam! 
 

Kolor Essence pod nazwą Where is the Party? kupiłam za grosze jakiś milion lat świetlnych temu. Nie była to żadna limitowanka, tuszę więc, że nadal z łatwością można ten lakier wszędzie znaleźć. Tak samo jak Peace & Love & OPI oraz For the Twill of It, jest to duochrom: fiolet/"żuczkowa" zieleń.  Solo prezentuje się tak...
Więcej światła / więcej cienia

Zaś w zestawieniu z "nowościami" wypada następująco:
Zdjęcie Peace & Love & OPI pochodzi stąd; For The Twill of It tutaj.
Dla mnie podobieństwo jest wystarczające :)
Jednocześnie, udało mi się wreszcie wyszperać przyzwoite swatche jesiennej kolekcji China Glaze (część I, część II). Moim zdaniem jest to najciekawsza z jesiennych propozycji lakierowych. Podobnie jak w przypadku Avant Garden kliknęłam dzisiaj 6 pozycji, dorzucając jeszcze jedyny san franciskowy OPI jaki zapadł mi w serce, czyli Alcatraz...Rocks!
P.s. Jeśli ktokolwiek zastanawiał się, czemu zniknęłam na parę dni, spieszę powiadomić, iż pod koniec ciąży objawiły mi się problemy z nerkami. Bez zbędnych szczegółów - nie jestem w stanie stwierdzić, którego dnia w ogóle będę na chodzie :( Między innymi z tego powodu tęsknię za wrześniem - chyba po raz pierwszy w życiu nie mogę doczekać się jesieni! 
M.


17 komentarzy:

  1. Miałam kiedyś kiedyś ten Essence, potem miałam Paese i jednak żaden do mnie nie przemawia :P Ta żuczkowośc jest ładna w butli, a na pazurach już niekoniecznie :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzecz gustu, oczywiście. Ja go noszę rzadko, jak mam specyficzny nastrój.

      W poście chodziło mi raczej o pokazanie, że bądź co bądź drogie benzynkowe nowości można łatwo zastąpić wersją low budget :)

      Usuń
    2. Ja rozumiem, ale chciałam wyjść poza schemat - 'faktycznie prawie taki sam' ;D

      Usuń
  2. Uh, powodzenia z nerkami! Ja mam często z nimi problem, aż się boję co będzie kiedy będę kiedyś w ciąży...
    Mnie kiedyś te benzyniaki kusiły, a potem naoglądałam się swatchy i na żywo i jakoś mi przeszło :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiem czemu, ale ta piosenka niesamowicie mi działa na nerwy, argh :D Benzynka doprawdy urodziwa :) Dużo zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
  4. oj nie, okropny :P
    zdrówka życzę :*

    OdpowiedzUsuń
  5. ciekawy kolorek, chociaż wolę troszkę bardziej stonowane kolory ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. kolorek nie dla mnie , to oby szybko jesień już nastała :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mialam i wyrzucilam. W butelce piekny, a na moich paznokciach wyszedl chamski perlowy fiolet :-(( to mnie bardzo zrazilo do tego typu odcieni.

    OdpowiedzUsuń
  8. miałam go, ale to zdecydowanie nie mój kolor

    OdpowiedzUsuń
  9. ładne dają efekty, ale nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Podoba mi się na pazurkach, ale niestety u mnie lakiery Essence nie wytrzymują często nawet kilku godzin.

    OdpowiedzUsuń
  11. nie mojowe takie kolory i wykończenia ;)
    dbaj o siebie! :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Kilka lat nery leczyłam. Bidoku :( a lakier mnie nie jara jakoś zupełnie, ostatnio mało który lakier mnie jara wiec może dlatego. A flormary żuczkowe nie byly podobne?

    OdpowiedzUsuń
  13. Kupiłam taki lakier z Miss Sporty ale mi kompletnie nie przypadł do gustu

    OdpowiedzUsuń

Nie obrażaj, nie spamuj. Wszystkie inne chwyty dozwolone.
Na pytania w komentarzach odpowiadam najpóźniej w dniu publikacji kolejnego posta.

 
Copyrights 2016 Late Afternoon Coffe