23.7.13

New in / Syndrom...

Bo nie samą ciążą człowiek żyje ;)

1. Kolorówka
  • Inglot Ridge Filler (baza wyrównująca płytkę)
  • Inlgot, lakier nr 386 (mam jeszcze chrapkę na mało neonową kolekcję pt. Neon :P)
  • Maybelline Dream Pure BB Cream - nowa wersja z kwasem salicylowym (postanowiłam dać mu szansę, pomimo mało ciekawych doświadczeń z BB od MACa)
  • MAC Powder Blush kol. Immortal Flower (LE All About Orange)


2. Pielęgnacja:
  • Isana, olejek kąpielowy (szukam czegoś tańszego, niż dotychczas używany - i ukochany - olejek Nivea. Note to self: wyprodukować post temat olejków kapielowych) 
  • Soraya, Morelowy Peeling Oczyszczający (dawno temu za górami za lasami zaprzestano dystrybucji genialnego peelingu morelowego St Ives. Ten Sorayowy przypomina mi go co nieco konsystencją i zapachem, uznałam więc, że warto sprawdzić, czy to może nie godny następca, tfuuuu, zamiennik ;)
  • Lirene, Young 20+ (no niby jeszcze się łapię ;) Płyn Micelarny z Tańczącymi Drobinkami z wit. E (złapałam się na drobinki, i tyle)


3. Włosy:
  • Bumble & Bumble, Surf Spray (bo Juicy Beige)
  • Joanna, Argan Oil (bo Picola. Czytam za dużo blogów kosmetycznych :P)
  • Phyto, Phytovolume Actif (sprej dodający objętości włosom - bo kupowałam coś na Allegro od tego samego sprzedawcy :P) 



4. Powód zgryzoty: 
  • Zamówienie z Cocolita.pl Z balsamów cieszę się niezmiernie (zamówione, bo Urbanek - a nie mówiłam, że za dużo czytam???), natomiast szampon miał przyjść w wersji Fresh. Tropical jedzie kokosem, kometycznego kokosa Mojito nie trawi, i co teraz z tym fantem zrobić??? Póki co, zaproponowano mi zniżkę na kolejne zamówienie, ale nie jestem pewna, czy chcę je tam złożyć... 


Powyższe stanowi tylko mały dodatek do poczynionych przeze mnie zakupów domowo-noworodkowych. Wśród mniej bądź co bądź fotogenicznych zdobyczy znajdują się takie cacka jak mop, nowa komoda na małe ciuszki i gruszka do nosa. 

Co najlepsze, dopiero dwa dni temu uświadomiłam sobie, że dopadł mnie klasyczny syndrom wicia gniazda :)

Oczywiście tym razem jest prościej, bo większość dziecinnych/macierzyńskich gadżetów już mam z poprzedniej tury. Nie zmienia to jednak faktu, że mam ochotę wyczyścić cały dom szczoteczką do zębów i nieustannie kombinuję jak by tu zwiększyć funkcjonalność powierzchni, na której obecnie mieszkamy tak, aby zmieściły się w niej potrzeby jeszcze jednej (choć malutkiej) osoby.

Szkoda tylko, że siły już nie te, co 8 miesięcy wcześniej ;)

M.

23 komentarze:

  1. Balsamy mnie kuszą, z tego samego powodu co i Ciebie, ale kurczę jesteś drugą osobą, która skarży się na Cocolita.pl. I teraz jeste w kropce, zamawiać czy nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do balsamów, to nie ma chyba wyjścia, pozostały asortyment można spokojnie dostać w Alledrogeria albo Minti Shop :)

      Usuń
  2. ten wygladzacz inglota mnie interesuje:) zapraszam :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolekcja Neon od Inglota jest warta uwagi. A co do Cocolita, to czytałam ostatnio sporo negatywnych opinii- dobre ceny, ale chyba jednak nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę w takim razie zgłębić temat, myślałam, że mój przypadek to zwykły "wypadek przy pracy". Poza tym wszystko oprócz balsamów (niestety) można dostać w innych sklepach :)

      Usuń
  4. Ciekawi mnie ten spray Bumble & Bumble, widziałam go ostatnio w Sephorze, ale nie wiedzialam czy kupic :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po pierwszych próbach raczej odradzam, niestety :/

      Usuń
  5. Poka poka roza :) mniam mniam

    OdpowiedzUsuń
  6. Kupiłam sobie ten eliksir z Joanny przez zupełny przypadek w wiejskim sklepie, jak byłam na urlopie i jestem zachwycona!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko go dostać w przeciętnej drogerii, ja zamówiłam na Allegro, a potem okazało się, że jest w moim... spożywczaku :D

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Porządne zdjęcia jeszcze pokażę, obiecuję :)

      Usuń
  8. Ciekawa jestem jak się olejek z Isany sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, ale bardzo mu kibicuję :)

      Usuń
  9. Hehe "bo kupowałam coś na Allegro od tego samego sprzedawcy" - klasyka gatunku :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja Ci dam bo Picola! :D
    Generalnie - będę wyczekiwać opinii na temat tego BB, bo stałam dziś przed półką i kręciłam przed nim głową, ale ale... no, nie miałam żadnego "bo ....." :)
    Ach, funkcjonalne wykorzystywanie przestrzeni życiowej, gdy nagle przybywa tyle rzeczy - ja się z tego powodu przeprowadzałam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoja wina, Twoja wina... :P

      Na pewno napiszę parę słów, jak już poużywam.

      Przeprowadzka to jest plan na pierwszą połowę przyszłego roku, właśnie intensywnie pracujemy nad tematem :)

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. Niezbędne, w perspektywie mam kilkanaście tygodni zakupowej posuchy ;)

      Usuń

Nie obrażaj, nie spamuj. Wszystkie inne chwyty dozwolone.
Na pytania w komentarzach odpowiadam najpóźniej w dniu publikacji kolejnego posta.

 
Copyrights 2016 Late Afternoon Coffe