17.7.13

Mojito i upały

Don't get me wrong. Kocham lato. Ale temperatura +20st. to nie jest to co ciężarówki lubią najbardziej, więc chyba pierwszy raz w życiu nie mogę doczekać się jesieni. 

Póki co, ratuję się poniższym zestawem:


1. Softening facial mist, Sephora - odświeżająca woda z ekstraktem z lotosu. Odświeżenie jest, wielkość jak najbardziej torebkowa, cena przyzwoita (15 zł/75 ml), sprejuje na raz tyle ile trzeba, nie rozmazując makijażu i nie urywając głowy.  

Ale... użyłam jej dzisiaj w obecności Małża. Małż wciągnął powietrze, zrobił wielkie oczy, po czym uprzejmie zapytał, dlaczego psikam twarz muchozolem :P Zapach tej wody jest kompletnie do niczego, mi kojarzy się ze środkiem na komary. You know what I mean. Na szczęście błyskawicznie się ulatnia, więc spokojnie będę w stanie zużyć do końca.

2. Chłodzący krem na opuchnięte i zmęczone nogi (bo Majtki Rambo) - na szczęście mnie dotyczy raczej zmęczenie niż puchnięcie. Tutaj dla odmiany wali mentolem, ale grunt, że działa i przynosi ulgę.

3. Dezodorant w chusteczce Deo Soft i Deo Fresh, Cleanic - w zasadzie różnią się tylko zapachem (mi bardziej odpowiada wersja Soft). Fajna rzecz, również siedzi na stale w mojej torebce. Nabyłam po 3,99 zł / paczka (12 sztuk).



Generalnie konam. Poza upałem wykańcza mnie nadmiar zajęć i konieczność ciągłego biegania do toalety :P 

Hope you're having more fun these days ;)

M.
  

9 komentarzy:

  1. miałam ten kremik:D jest całkiem ok:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Już któraś z rzędu osoba poleca te chusteczki, chyba czas zwrócić na nie uwagę :)
    Ciężarówka! haha! Padłam!! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Krem chłodzący mi się kończy, więc zakupiłam dziś kolejny w Rossmannie z serii Fuss Wohl za jakiś 3-4 zł. Nazywa się Eisgel i robi taką lodówę na stopach, że na początku jest niemal nieprzyjemnie!
    Ja mam ostatnio "szczęście" do śmierdzących kosmetyków... Wodę termalną mam jedną miniaturę vichy, trzymam w torbie do szpitala, gdyby mi przyszło rodzić w upale :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Trzymaj się kochana i dużo odpoczywaj z nogami do góry:)

    OdpowiedzUsuń
  5. kuszą mnie cały czas te dezodoranty w chusteczce, chyba nie długo kupię ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. a ja tych chusteczek jeszcze nie znam
    ps. wytrwałości w te upalne dni :)

    OdpowiedzUsuń
  7. woda z sephory brzmi ciekawie:)

    pozdrawiam i zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  8. u mnie też upały, niebywałe jak na Irlandię ;) muszę się zaopatrzyć w takie chusteczki, w torebce jak znalazł :D

    OdpowiedzUsuń

Nie obrażaj, nie spamuj. Wszystkie inne chwyty dozwolone.
Na pytania w komentarzach odpowiadam najpóźniej w dniu publikacji kolejnego posta.

 
Copyrights 2016 Late Afternoon Coffe