16.7.13

Mama na bis / Wielkie odliczanie

Bycie mamą na bis ma swoje zalety, na przykład wiem dokładnie jakim produktom mogę zaufać, jeśli chodzi o pielęgnację Malutkiej i moją własną :) 

A stawiam na Mustelę.


1. Żel myjący do włosów i ciała - wielkie opakowanie z pompką, zakupione w dwupaku


2. Chusteczki - okazało się, że kupowane przez internet stoją cenowo lepiej niż pierwotnie zamierzona Nivea Baby 


Zasadniczo jeśli chodzi o pielęgnację malucha na niższe półki cenowe zejdę po jakimś roku. Na początek ma być bezpiecznie, bez podrażnień i uczuleń, i wiem, że Mustela spełni moje oczekiwania. Koszty starałam się ciąć polując na Allegro, ceny w aptekach są momentami naprawdę skandaliczne. 

3. Żel poporodowy do ciała i maść... ułatwiająca karmienie ;) bez potrzeby zmywania 


Temat powrotu do ludzkich kształtów ma u mnie wysoki priorytet, szczególnie, że nie planuję więcej potomstwa, a do tego zbliża mi się trzeci krzyżyk :P Doświadczenie po poprzedniej ciąży przyda się tu jak znalazł. Wiem na pewno, że trzeba się jak najszybciej wziąć w garść. 

Oraz że  przy noworodku jest to praktycznie niewykonalne ;)

Na dokładkę - gadżet. 

Poprzednim razem nie zaopatrzyłam się w suszarkę do butelek. Owszem, przeżyliśmy jakoś to niedopatrzenie, jednak tym razem postanowiłam ułatwić sobie życie niewielkim kosztem kilkunastu złotych...




A poza tym listkowy dizajn podbił moje serce :)  

Dzisiaj porzuciłam oficjalnie pracę zarobkową i rzucam się w wir noworodkowych przygotowań. Nie mogę się doczekać, zarówno mojej małej jak i rozpoczęcia pracy nad powrotem do formy :)

Zostało równo 8 tygodni. Czas start.

M.

Pe eS. Lushową maseczkę dostanie ode mnie Caruza.
Poproszę jeszcze tylko o adres do wysyłki :)

15 komentarzy:

  1. Suszarka do butelek jest po prostu urocza :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi zostało 2 tygodnie - czyli de facto godzina zero może wybić w każdej chwili ;) - większość zakupów mam ju poczynione. Przyznaję, że nie stawiałam na tak wysoką półkę cenową, mam parę rzeczy z Ziaji, Johnsona, chusteczki zarówno Pampers, jak i biedronkowe Dada. Niewykluczone, że któregoś zakupu pożałuję... Raczej stawiam na pielęgnacyjny minimalizm, mam nadzieję, że się sprawdzi. Ja też już nie mogę doczekać się powrotu do formy. W zeszłym roku zaczęłam przygodę z bieganiem i teraz mi tego biegania bardzo brakuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Siedź na walizce i nie rób gwałtownych ruchów :D
      Z Johnsona bardzo lubię "żółty" płyn z pompką (w ogóle pompka przy płynie to genialna rzecz przy myciu drobiazgu)3 w 1. Na chusteczki biedronkowe zejdę później, teraz np. używa ich Młody, ale on to już właściwie stary chłop jest ;)
      A poza tym to już tylko puder na tyłek i wsio :)

      Usuń
  3. :) wspaniale, a czas ten szybko zleci

    OdpowiedzUsuń
  4. Wydawałoby się, że tak niedawno sama przez to przechodziłam, a tymczasem moja córeczka ma już niemal czternaście miesięcy, kiedy to zleciało?

    Wszystkiego dobrego, szczęśliwego rozwiązania :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy dzieciach czas upływa mimochodem, sama nie mogę uwierzyć, że Młody ma już 2,5 roku :)

      Dzięki :*

      Usuń
  5. Wlasnie 3 dni temu zlozylam zamowienie i czekam na paczke! Kupilam 2 zele myjace, nawilzajacy lotion do ciala, plyn do kapieli (niedlugo zmieniamy wanienke na duza wanne i bedziemy sie kapac w bombelkach ;)) oprocz tego cold cream i krem nawilzajacy do twarzy. W UK ciezko dostac produkty Musteli wiec zamawialam na francuskiej stronie. Moj Maluszek ma juz 6,5 miesiaca :)
    Zycze zdrowka dla rodzinki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ciekawe, u nas - w aptekach - raczej nie ma problemu. A Mustelowy cold cream mam na bieżąco w użyciu (Młody).
      Dziękujemy za dobre słowo :)

      Usuń
  6. trzymam kciuki za wszystko! szybciutko zleci, a Ty będziesz znów w świetnej formie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszystkiego dobrego Kochana, teraz już z górki.

    A wiesz, że ja nie korzystałam nigdy z butelki przy Marci- nie wiem czy to dobrze, czy źle bo suszarka jest urocza:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta górka niestety najtrudniejsza do pokonania ;)
      Też nie zamierzałam butelkować Młodego, ale wyszło jak wyszło. Teraz wolę się przygotować na różne możliwości.

      A jakiś gadżet na poprawę humoru młodej matce zawsze się wynajdzie :D

      Usuń
  8. aaaaa dziękuję Kochana:))) wyślę adres i bardzo bardzo trzymam kciuki za szczęśliwe rozwiązanie:)

    OdpowiedzUsuń

Nie obrażaj, nie spamuj. Wszystkie inne chwyty dozwolone.
Na pytania w komentarzach odpowiadam najpóźniej w dniu publikacji kolejnego posta.

 
Copyrights 2016 Late Afternoon Coffe