22.7.13

Kofeina dobra na wszystko / Pielęgnacja MAC

Witam Was serdecznie, po słonecznym weekendzie, umierając z niewyspania... Jeszcze bronię się przed wypiciem kawy, jednak czuję, że mój opór słabnie z każdą minutą ;)

Ale może uda mi się jeszcze w miarę składnie opowiedzieć Wam o moich dotychczasowych doświadczeniach z MACową pielęgnacją, która jest zdecydowanie - i niezasłużenie - mniej popularna niż kolorówka :)

Pierwsze dwa kosmetyki z tej kategorii trafiły do mnie ładnych parę miesięcy temu (Strobe z pewnością w ubiegłym roku). Oprócz nich miałam jeszcze do czynienia MACowym olejkiem (klik, klik), który do tej pory absolutnie uwielbiam (napoczęłam właśnie druga dużą butlę, oł jeee).



Na podstawie tego wszystkiego powiem jedno: MACową pielęgnację lubię o wiele bardziej niż produkty do makijażu! HA!

Dwa słowa o bohaterach uwidocznionych na zdjęciu:

1. Strobe Cream - wersję mini wygrzebałam na jednej z blogowych wyprzedaży. Strobe ma za zadanie nawilżyć i rozświetlić. W tym celu mami nas perłową poświatą samego produktu. Rozświetlenie jest bardzo subtelne, w sam raz pod podkład. Właściwości pielęgnacyjne też są - krem dobrze nawilża i lekko napina twarz (moją własną, czyli normalną w kierunku suchej). 

W dodatku Strobe jest piekielnie wydajny, co w pewnym stopniu powinno złagodzić ból spowodowany wydatkiem rzędu 130zł/50 ml. Dla cer tłustych/mieszanych przeznaczony jest z kolei Strobe Liquid. Ciekawe są również limitowane edycje tego produktu, jak na przykład drobinkowy Strobe Liquid Golden Elixir w tegorocznej kolekcji Temperature Rising.   

2. Fast Response Eye Cream  - to kosmetyk, do którego na pewno wrócę (jeśli w ogóle kiedykolwiek uda mi się go wykończyć ;) Co prawda zbliżając się do 30stki nabieram ochoty na coś lekko przeciwzmarszczowego (jak dotąd okolica oczu nie sprawia mi raczej problemów, ale wiadomo, lepiej zapobiegać niż leczyć ;) jednak ten krem ma w sobie coś, czego nie spotkałam nigdy wcześniej w specyfikach naocznych. I nie chodzi tu o końcówkę tubki, która za każdym razem, gdy zdejmuję nakrętkę daje wrażenie robienia sobie zastrzyku z botoksu :P



Kofeina.

Działanie jest, moim zdaniem, piorunujące. Żeby się o nim przekonać, należy porządnie zarwać noc, tak aby wyhodować pod oczami opuchliznę co najmniej pierwszego stopnia (im dalej w las, tym lepiej poradzi sobie krem). Następnie zwlekamy zwłoki z wyrka, po czym aplikujemy krem. Wchłania się szybko i od razu widać efekt - wszelkie opuchnięcia i obrzmienia znikają jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, do tego skóra cały dzień pozostaje napięta i nawilżona. Nie widzę żadnej innej przyczyny takiego stanu rzeczy, może to być tyko stymulujące działanie wspomnianej kofeiny.   

 Which brings us back to coffee :P

Krem kosztuje ok. 110 zł/15 ml. Jak znajdę sobie dobrą przeciwzmarszczkową pielęgnacje na noc, osiągnę nirwanę w kategorii pielęgnacja oczu ;) 

Choć więc nie ruszają mnie ostatnie limitowane kolorówki MACa, chętnie zapoznałabym się bliżej z zapowiadaną już linią pielęgnacyjną Lightful Marine Bright:

  

M.


      

9 komentarzy:

  1. Wolałabym cos na zbyt czerwoną twarz po opalaniu ;]

    OdpowiedzUsuń
  2. ten krem pod oczy mi by się przydał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli będziesz mieć okazję, koniecznie wypróbuj :)

      Usuń
  3. Rzeczywiście, pielęgnacja MAC nie jest jakoś szeroko opisywana. Pewnie dlatego, że firma kojarzy się jednak z makijażem. Czekam na otwarcie pierwszego sklepu MAC w Poznaniu, wtedy przyjrzę się bliżej ich ofercie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A myślałam, że tylko Gdańsk nie ma jeszcze salonu :P Obiecywali w tym roku, ale jakoś cisza w temacie.

      Póki co, posiłkuję się podróżującymi znajomymi i ebayem

      Usuń
  4. ja od zawsze powtarzam, że pielegnacja MAC jest bardzo niedoceniona! choć kolorówkę uwielbiam! to i w pielęgnacji można znaleźć świetne produkty! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze na niczym się nie zawiodłam (mam na myśli pielęgnację) :)

      Usuń
  5. No cóż, zmęczonym oczom widać kawa też dobrze zrobi :D szczerze, nawet nie wiedziałam, że mają produkty pielęgnacyjne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kawa jest chyba dobra na wszystko :D
      Dużo osób nie wie, dlatego uznałam, że warto wspomnieć :)

      Usuń

Nie obrażaj, nie spamuj. Wszystkie inne chwyty dozwolone.
Na pytania w komentarzach odpowiadam najpóźniej w dniu publikacji kolejnego posta.

 
Copyrights 2016 Late Afternoon Coffe