9.7.13

A miało być tak pięknie... / Revlon Colorburst Lip Butter

Czyli Obsession jest czarownicą ;)
 

Przygodę z masełkami Revolnu rozpoczęłam jesienią, wybierając wtedy nietypową jak na mnie czerwień pod nazwą Candy Apple. Jako że na czerwień potrzebuję mieć specjalny, czerwonoustny nastrój, moje usta nie widywały się z masełkiem zbyt często. 

Wszystko zmieniło się kilka tygodni temu, kiedy obejrzałam "nowe" (czytaj: wiosenne, ale zauważyłam je dopiero wczesnym latem) kolory masełek i z czterech wybrałam sobie dwa, Juicy Papaya i Pink Lemonade. Przekładając na nasze - Papaya to błyszczący koral, Lemoniada blady róż, który u mnie daje efekt "różowego nude", gasząc moje naturalnie dość czerwone usta.




Juicy Papaya

Pink Lemonade

Początkowo był zachwyt - co do idealnie wypośrodkowanego stopnia krycia (niezbyt mocny, ale jakiś kolorek jest) i niewysuszanie ust. Nota bene, nie nazwałabym masełka nawilżającym, bo próba nałożenia go z marszu na niewygładzone usta dała wynik podkreślenia wszystkich skórek i farfocli, jakie się dało. Jednak po przeprowadzeniu szybkiego remontu, było nam - szczególnie mi i Lemoniadzie - jak w masełkowym niebie.

Do czasu, aż Obs napisała w komentarzu, że się łamią i rozmazują :P

Rozpoczęło się niewinnie, od osiadania masełka na skuwce. Co jest brudzące i wkurzające, ale jeszcze do przeżycia. 


Jednak gdy upały walnęły w 3miasto ze zdwojoną mocą, pewnego dnia, wyciągnąwszy namiętnie używaną przeze mnie Lemoniadę z torebki ujrzałam potworny widok...



Cóż mogę rzec. Nie wywalę, bo lubię. Obecnie pomagam sobie pędzelkiem bądź palcem wskazującym, jednak mierzi mnie to niezmiernie, ponieważ masełka pokochałam również za możliwość aplikacji bez dodatkowego sprzętu w postaci lusterka i aplikatorów. 

Co mi pozostało? Chyba jedynie poszukać czegoś w odcieniu Lemoniady u innych producentów (wszelkie sugestie mile widziane). Albo zarezerwować masełka tylko na dni, kiedy temperatura nie przekracza 20st. 

__________________  

Dougie obdarował mnie niedawno próbką. Rzadko korzystam z tego dobrodziejstwa, przeważnie trzymam długo po to, żeby wyrzucić do kosza :P Tym razem stało się inaczej i dobrze! Myślę, że znalazłam świetny zastępnik mojego obecnego kremu na noc (choć nazwa Hydro-Siero nie ma nic wspólnego z wieczorem, jak sugeruje angielskie tłumaczenie nazwy na opakowaniu :P), który od jakiegoś czasu wkurza mnie stale rosnącą ceną. 


Więcej o nim jak już dorwę się do pełnej butli :D

Pe eS. Dobrze wrócić do żywych i wirtualnych - cały zeszły tydzień walczyłam z przeziębieniem, co w ciąży jest mocno utrudnione... Oby ostatnie dwa miesiące minęły mi bez podobnych rewelacji :P

Pe eS 2. Wyniki rozdania ogłoszę dziś późnym wieczorem :)

M.

27 komentarzy:

  1. Dlatego teraz nosze tylko błyszczyk i nawilżacza. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie właśnie urzekła formuła masełka :)

      Usuń
  2. Masło jak to masło- topi się i to nie tylko od wysokich temperatur, na kilku blogach już czytałam, że one po prostu tak mają :(... szkoda bo Papaya jest urocza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie topią się niezależnie od pory roku :/ bo są miękkie do granic mozliwości

      Usuń
    2. U mnie jesienią było spoko...

      Usuń
    3. Niby prosta zależność, a jakoś na to nie wpadłam :D

      Usuń
  3. Podoba mi się kolor Pink Lemonade, ale to topienie się mnie zniechęca.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie choruj, szukaj zamienników. Mnie np z celiami się nic nie dzieje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko gdzie te celie? Jakieś wskazówki?

      Usuń
  5. szkoda, bo wygladala slicznie :c

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie tak samo jest z masełkiem z z Nivea, ale stało tylko w szafce łazienkowej, a jak walnęły upały to takie miękkie się zrobiło, że szok :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale z tym w puszeczce? Moje żyje, mimo upałów...

      Usuń
    2. u mnie masełko także ma się świetnie. Niestety z tymi Twoimi słyszałam już wiele takich głosów dlatego za każdym razem odsuwam od siebie chęć zakupów :/

      Usuń
  7. szkoda, że się łamią i topią ;/ planowałam ich zakup, ale teraz to chyba przeczekam lato :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pink Lemonade wygląda pięknie <3 Ale szkoda, że się łamią :(

    OdpowiedzUsuń
  9. O jej szkoda, że tak się roztopiła, u mnie na słońcu to samo zrobiło się z pomadką Wibo Eliksir. No ale co zrobić, też jej nie wyrzuciłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam dokładnie ten sam dylemat - lubię tak bardzo, że mimo wszystko szkoda wywalić :P

      Usuń
  10. Masełko mówi samo za siebie - topi się. :-D

    OdpowiedzUsuń
  11. dlatego nie kupuję maseł ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o spożywkę, ja również :D

      Usuń
  12. uu szkoda że tak się dzieje, ale papaya na ustach wygląda super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oba kolory są obłędne, więc w sumie dobrze, że nie skusiłam się na wszystkie cztery :P

      Usuń
  13. jakoś te odcienie mi się nie podobają ;)

    OdpowiedzUsuń

Nie obrażaj, nie spamuj. Wszystkie inne chwyty dozwolone.
Na pytania w komentarzach odpowiadam najpóźniej w dniu publikacji kolejnego posta.

 
Copyrights 2016 Late Afternoon Coffe