4.6.13

Pocztówki z Goteborga

Czyli miniony tydzień w widoczkach...

Nigdzie jeszcze nie widziałam tyle odmian (i takiej ilości) tulipanów, co w "miejskiej przestrzeni" Goteborga


Park rozrywki Liseberg


Kategoria: poranny bałagan

Kategoria: Czas wolny


Kategoria: Suweniry. Po wielu sezonach poszukiwań kupiłam wymarzone rzymianes!

Kategoria: Plac zabaw. Szwedzkie nie mają sobie równych.

A ja rosnę i rosnę...

Kategoria: Wiadomo ;)
Haga Nygata, czyli chyba najbardziej malownicza uliczka w mieście, pełna niskich kamieniczek, maleńkich sklepików, kawiarni i knajpek

 



Kategoria: Konsumpcyjne odkrycie mojego pobytu - zimna latte na chudym mleku (46 kcal/100ml!)

Jedzie pociąg...
Praktycznie cały tydzień spędziliśmy z Młodym na świeżym powietrzu, przy temperaturze plus 20st. Przywiozłam sobie piękną opaleniznę (i, a jakże, nowy MACowy pędzel). Po więcej wracam już za miesiąc :)

M.  

4 komentarze:

  1. Ten poranny bałagan to tak serio? przecież to porządek jakich mało :P

    Plac zabaw z wielorybem <3 Mój bąbel by chyba z niego nie chciał zejść :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie myśl, że mój chciał - codziennie ciągnął mnie "na ryby" :D

      Usuń
  2. Właśnie. ... i to ma być poranny bałagan? :)

    Rosniesz, ale super wyglądasz:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to zaczątki chaosu, jestem raczej pedantką ;)

      Dzięki za miłe słowa :*

      Usuń

Nie obrażaj, nie spamuj. Wszystkie inne chwyty dozwolone.
Na pytania w komentarzach odpowiadam najpóźniej w dniu publikacji kolejnego posta.

 
Copyrights 2016 Late Afternoon Coffe