21.6.13

Lil (Miss) Ukita

Panie i... Panie, przedstawiam Wam pannę Lil Ukitę :)


Modą i trendami interesuję się na tyle, żeby umieć rozpoznać najbardziej "klasyczne" modele popularnych torebek i czasami powzdychać sobie do ich zdjęć :) Kwestia pozwalania sobie na zakup takiej Balenciagi Motorcycle Bag za kilka tysięcy ojro jest tematem, który można ciągnąć w nieskończoność - powiem, tylko że mam mentalną barierę przed wydaniem takiej sumy na - bądź co bądź - akcesorium. 

Ale Lil Ukita z linii Marc by Marc Jacobs była moją miłością od pierwszego ujrzenia w sklepach online (a później na żywo), w dodatku jak najbardziej osiągalną cenowo :D Miłość została dopełniona w ramach urodzinowego prezentu, i po miesiącu noszenia mogę Wam co nieco o niej opowiedzieć.

Jest to świetna torebka na codzień - zdumiewająco pojemna (nie ma wymiarow A4, jednak spokojnie ładuję do niej kalendarz, Kindle'a, kosmetyczkę, portfel z gatunku dużych, smartfona, chusteczki.... i jeszcze mnóstwo innych kobiecych pierdamonków), przy torebka zachowuje przyzwoity kształt i łyka wszystko, niczym worek świętego Mikołaja :D

W środku kieszonka za zasuwak oraz dwie materiałowe, wszyte w podszewkę:


Dbałość o szczegóły jest powalająca. Wykonanie również.




Dla mnie to ideał - nie za duża, nie za mała, na ramię i do ręki, do szpilek, koturn i balerin. Kocham uniwersalne dodatki :)


Moja Ukita jest w kolorze Cinnamon Stick. A w kolekcji jesiennej pojawia się w atramentowej odsłonie ze srebrnymi wykończeniami:


I want.
Can you blame me? ;)

____________________

Jeszcze dwa słowa o nowym asortymencie Sephory. Zainteresowały mnie róż w żelu od EL oraz polecany swego czasu przez Juicy Beige spray do włosów Bumble and Bumble. Znacie? Do share!



Miłego weekendu,

M.


22 komentarze:

  1. No muszę przyznać, że faktycznie detali w torebce wykonane świetnie! Aż oczka się śmieją :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się wszystko śmieje, jak na nią patrzę :)

      Usuń
  2. Śliczna jest ta torebka!

    OdpowiedzUsuń
  3. fajny kolor ma torba i lubie takie miękkie na wypady na miasto

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest bardzo "miejska", to fakt :)

      Usuń
  4. Lubię akcesoria MbyMJ - ta torebka nie jest wyjątkiem - piękna :)

    OdpowiedzUsuń
  5. piękna! Obydwie piękne! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. oooo nieeee, ja chceee tę torebkę.. chodzą za mnię Jacobsy straszliwie.. oglądałam u siebie tę atramentową, ale w mniejszym rozmiarze i kolor jest obłędny! *.*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam jeszcze na liście Jet Set Crossbody od Korsa, dla odmiany :)

      Mniejsza to chyba Karlie albo Isabel? A kolor atramentu właśnie najbardziej podbił moje serducho :>

      Usuń
    2. Jet Set mnie akurat nie rusza, dla odmiany :P
      tak, Karlie :) wczoraj znów się na nią jarałam :D

      Usuń
  7. Piękna! Dałoby się ją dopasować do wszystkiego, uwielbiam takie :)
    swoją drogą buty też bym przyjęła :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uniwersalne dodatki to najlepsza inwestycja. A buty - moje ulubione letnie :)

      Usuń
  8. Genialna torebka ;) Idealnie pasuje do sandałów :)


    W wolnej chwili zapraszam do mnie na news :*

    OdpowiedzUsuń
  9. torebka ma śliczny kolorek ;D

    OdpowiedzUsuń
  10. Też mam torebkę w takim kolorze ale trochę większą :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo mi się podoba ta torebka - jest uniwersalna. :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. śliczna!!! niech się dobrze nosi i na długo posłuży :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uooooou jaka śliczna :) ja normalnie nie sięgam po takie "małe" torebki, ale mogłabym zrobić dla nowej wyjątek :p
    Bardzo mi się podoba, no i kolor. Chociaż atramentowa wersja jesienna robi wrażenie:)

    OdpowiedzUsuń

Nie obrażaj, nie spamuj. Wszystkie inne chwyty dozwolone.
Na pytania w komentarzach odpowiadam najpóźniej w dniu publikacji kolejnego posta.

 
Copyrights 2016 Late Afternoon Coffe