18.6.13

Go Ginza!

Ginza zaczepiła mnie w Super Pharm.


"Ej ty! Tak, ty właśnie! Popatrz na mnie! Wiem, co myślisz - że do siebie nie pasujemy, ale jeśli mnie stąd zabierzesz przekonasz się, że jest zupełnie inaczej..."

Zaintrygowana, uległam. Zgarnęłam Ginzę i razem wsiadłyśmy do mojego czarnego kabrioleta*. 

"Co teraz?" zapytałam.

"Teraz zdradzę Ci sekret. Tak naprawdę nie jestem bladym różem, tylko różową bielą.  A to znacząca różnica. Ale na co właściwie czekasz? Jedźmy!"

"Dokąd każesz..."

"Zabieram Cię do słonecznej Kalifornii*, do mekki opalonych ciał, skąpych bikini, lodów we wszystkich kolorach pasteli..."

And so we went.



Po bliższym poznaniu mogę powiedzieć, że Ginza jest pięknym i niezwykłym kremem

Jest łatwa ;) i mam tu na myśli obsługę (szeroki pędzelek ułatwia dokładną aplikację, co jest kluczową sprawą przy tak kryjących lakierach). 

Jako istota nieco rozwiązła, Ginza bezecnie chciała pozować bez topu (nie mogłam jej jednak na to pozwolić - nie jest tak doskonała, jak jej się wydaje). W odzieniu wierzchnim mogę spokojnie wpuścić ją na salony :)




Myślę jeszcze o odzianiu jej w matowy szyfon... ale to już przy innej okazji.
______________

Biel na paznokciach chodziła mi po głowie już od jakiegoś czasu. Widziałam taki mani u Edyty Górniak podczas finału X Factor. W nowym InStyle poświęcili mu rozkładówkę ;)


A Ginza jest dla mnie jego bardziej wyrafinowaną wersją.

M.

*Pewne szczegóły zrzucamy na karb dzikiej fantazji autorki, czytaj: zostały wymyślone na potrzeby scenariusza ;)

23 komentarze:

  1. no ładna ta Ginza, ale niemojowa okrutnie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No więc właśnie. Dla każdego... i te pe :)

      Usuń
  2. Podoba mi się, ale na mnie jakoś tak jakby mniej...

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi się bardzo podoba i myślę, że bym się dobrze czuła z takimi pazurami :)

    PS. Mam na pazurach lakier o nazwie "Mojito' i chcąc nie chcąc ciągle o Tobie myślę :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehehe polecam się pamięci i czekam na post! :D

      Usuń
  4. Początek posta po prostu rewelacyjny :D Aż mnie obudził :))
    U Ciebie podoba mi się bardzo! Dobrze, że tak do Ciebie krzyczał ;) a być może fajną alternatywą dla bieli byłoby Essie Fiji?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to właśnie chodziło ;)

      Fiji sprawdzę, dzięki za cynk!

      Usuń
  5. egoistyczna lecz piękna i powalająca na kolana Ginza !;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawa teoria z tą różową bielą:) Ja chyba zostanę przy różo- fiolecie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tych klimatach kolorystycznych wszystko musi dobrze pasować do karnacji :)

      Usuń
  7. Tą piękną lawendę ja również posiadam :D i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Taki lakier u mnie mógłby wpisać się w trend porno i w tym celu mogłabym się zastanowić nad czymś takim. Różowa biel. Mhm..

    OdpowiedzUsuń

Nie obrażaj, nie spamuj. Wszystkie inne chwyty dozwolone.
Na pytania w komentarzach odpowiadam najpóźniej w dniu publikacji kolejnego posta.

 
Copyrights 2016 Late Afternoon Coffe