22.5.13

I tylko piach, piach, suchy piach... / GR Holiday 54 + Essie Beyond Cozy

Nie lubię postów z cyklu "Wszyscy mają ... mam i ja!", jednak nie sposób nie pokazać Wam lakieru z jedynej piaskowej kolekcji, która do mnie naprawdę przemówiła. Dodatkowo portfel łączy się ze mną w radości, że jest to produkt jakże przyjaznego cenowo Golden Rose :) 

Kiedy dotarłam do mojego sklepu GR, kolekcja Holiday była już mocno przebrana, jednak to co zobaczyłam na próbniku wystarczyło, żebym skusiła się na nr 54, czyli ciemnosrebrną bazę z jaśniejszymi dodatkami (na zdjęciach z ciekawości porównałam z Essiakowym Beyond Cozy).


 






Cóż mogę powiedzieć... aplikacja prosta, czas wysychania przyzwoity. Do tego zdziwiłam się, jak łatwo (przynajmniej w porównaniu do moich oczekiwań) jest go zmyć. 

W porówaniu do Beyond Cozy piasek GR jest dużo ciemniejszy, Essiak jest bardziej złoty (żółty?) nie posiada również większych drobinek, chociaż chropowaty jest jak trza. 

Na koniec tradycyjnie zium:


Dumam ciągle nad odmianami czerwieni i różu próbować nie zamierzam, kuszą mnie też ciemny fiolet i czarna baza ze złotem. Odmiany kremowe nie wchodzą w grę, powiem efekt na krążących w blogosferze zdjęciach przypomina mi rozdeptane zaschnięte błoto :P

Co Wy na to?

M.

9 komentarzy:

  1. A mnie się piaskowce nie podobają wcale :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Jutro zamierzam odwiedzic stoisko GR i sie przyrzec blizej ich piaskowcom ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Może to mój ekran ale bardziej wygląda na brokat ni piasek?

    OdpowiedzUsuń
  4. za sreberkiem na pazurze nie przepadam, ale fiolet jest piękny *.*

    OdpowiedzUsuń
  5. Ha ha ha zaschnięte błoto, trafiłaś idealnie z określeniem :D Pięknie się prezentuje muszę się w nie zaopatrzyć. Śliczny zumik :)

    OdpowiedzUsuń

Nie obrażaj, nie spamuj. Wszystkie inne chwyty dozwolone.
Na pytania w komentarzach odpowiadam najpóźniej w dniu publikacji kolejnego posta.

 
Copyrights 2016 Late Afternoon Coffe