12.4.13

Mojito nocą

Ciężkie jest życie "ciężarówki" - w tym roku odwołuję zakupowe szaleństwa związane z nadejściem upragnionego wiosennego sezonu, bo nie widzę zbyt wielkiego sensu w kupowaniu stosu ciążowych ciuchów.

Still, that does not keep me from splurging on shoes! :D

Waham się zatem, czy...

...jak w Londynie:

Źródło

Czy może jednak:

...jak w Salt Lake City:

Źródło
Ostatecznie, muszę skorzystać, zanim znów zacznę wszędzie taszczyć ze sobą wózek! ;)

CU soon,

M.

15 komentarzy:

  1. Z wózkiem też można na obcasach :) zawsze można się na nim podeprzeć ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby można, ale u mnie jednak wygoda wygrywa z modą w takim wypadku ;)

      Usuń
  2. salt lake!
    Ja minimalistka jestem, obuwniczo także, mało jest pięknie.

    Czemu nie mówiłaś, że masz brzuch! Boże, jak ja kocham brzuchy. Mogę do Ciebie przyjechać i pucować okna, jak już się młode wykluje :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widać minimalizm nie jest w modzie (chociaż mi się też paseczki bardziej chyba podobają)

      Mówiłam, nie słuchałaś :P Zapraszam serdecznie, przyda się jak znalazł w czasie wiosennych porządków :D

      Usuń
  3. Jak w Londynie.... będziesz Sexi Mama pchająca wózek:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam taką ksywkę na studiach, jak Młody był w brzuchu :D

      Usuń
  4. Ja też teraz jestem za Londynem :) Boskie!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdecydowanie jak w Londynie! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nominowałam Cię do Liebster Award :)
    http://nekosmetics.blogspot.com/2013/04/liebster-award.html

    OdpowiedzUsuń

Nie obrażaj, nie spamuj. Wszystkie inne chwyty dozwolone.
Na pytania w komentarzach odpowiadam najpóźniej w dniu publikacji kolejnego posta.

 
Copyrights 2016 Late Afternoon Coffe