19.10.12

Jej Wysokość Oberżyna, czyli Every Month is Oktoberfest

Szybko i na temat, czyli co było w mojej paczce z VB...

Moja  (jedyna) buteleczka z niemieckiej kolekcji OPI :)






W butelce wygląda trochę jak duochrom...




... jednak w użyciu wcale taki nie jest :)

Bez pełnego światła wygląda jak kremowy brąz. Wystarczy jednak odrobina słońca (lub lampy) by obudzić drzemiące w nim bakłażanowe demony. Do widocznego od razu bordo dodano bowiem ciemnogranatowe podtony, które są mocno w domyśle (widać je jednak wewnątrz buteleczki i na waciku, kiedy zmywam lakier). Całość - dwie warstwy - prezentuje się następująco:





Generalnie - jestem nim zachwycona! Uważam, że ten kolor to absolutny must have jesieni, szczególnie w kontekście obecnych bordowych trendów.

Poza tym świetnie pasuje do szarego dresu :D

Jedyne, do czego mogę się przyczepić to nazwa. Kolor jest tak bogaty, że kojarzy mi się wręcz z królewską purpurą. Przaśna (żeby nie powiedzieć: plebejska) nazwa jakoś mi do niego niezupełne pasuje. Na własne potrzeby nazywam go "Jej Wysokością" :P

Szkoda mi go było dzisiaj zmywać, jednak jutro idę na wesele i na paznokciach wylądował skomponowany z kreacją beż (który nie omieszkam zaprezentować już wkrótce).

You like?

M.

p.s. Oczywiście w paczce było coś jeszcze. Ale o tym inną razą :)

3 komentarze:

  1. Mmmh bakłażanowy demon szatańsko mnie uwodzi :) masz rację z tą nazwą ( nie chcę nikogo obrazić ale ociekający piwem i kiełbasą z kapustą oktoberfest - nie bardzo ma wspólnego z czcigodnością jaką widzę na pazurkach :)
    poproszę o pełną prezentację beżu i kreacji :) udanej zabawy życzę kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajny kolor, kolekcja ogólnie też ciekawa, ale bywały lepsze;) Ja również życzę udanej zabawy:)

    OdpowiedzUsuń

Nie obrażaj, nie spamuj. Wszystkie inne chwyty dozwolone.
Na pytania w komentarzach odpowiadam najpóźniej w dniu publikacji kolejnego posta.

 
Copyrights 2016 Late Afternoon Coffe