19.5.12

Birthday gift

W roli prezentu - biała skórzana maxi kopertówka z Zary i moje ukochane kwiaty :)




Myślę, że to będzie moje ulubione akcesorium na co najmniej najbliższych kilka miesięcy :)
Czytaj dalej »

15.5.12

On sale


Zoya Dea - czekoladowy brąz, tutaj


OPI Pedal faster Suzi! - landrynkowy róż z przedostatniej kolekcji Holland, tutaj

Zapraszam :)

Czytaj dalej »

4.5.12

Lemonade

Zaczęło się od tego, że nie kupiłam cytrynowej marynarki w Zarze, bo doszłam do wniosku, że źle będę się czuła zwracając na siebie uwagę otoczenia aż tak mocno (naprawdę, kolor był piękny, ale WALIŁ po oczach).

Jakim więc cudem stałam się wczoraj posiadaczką lemoniadowych spodni? Nie mam pojęcia, I just followed my instinct :D





Nie kręcą mnie specjalnie ani pastele (w szczególności od stóp do głów) ani kwiaty (chociaż to akurat może się niedługo zmienić za sprawą pewnych spodni z Zary :). Dochodzę natomiast o wniosku, że cytrynka to jest to! :D



Pogoda nie rozpieszcza, więc ciągle jeszcze pomykam w moich ukochanych czarnych botkach z luźną cholewką
Tak właśnie prezentowałam się dzisiaj, chociaż po południu szpilki zamieniłam na białe  trampki i poszliśmy z Młodym do parku na huśtawki :)

M.

Pe es Widzę Was w statystykach, nie wstydźcie się odezwać ;)
Czytaj dalej »

Żelastwo i stokrotki

Niedawny szybki spacer w Galerii zakończył się skompletowaniem ciężkiego nadgarstka na obecny sezon. Łańcucha pozazdrościłam atlantic-pacific.blogspot.com :P

 
łańcuch Orsay
metalowe postronki Parfois
zegarek DKNY + DYI (bo kto powiedział, że nie można poprawić mistrza :P)
metalowy cuff Asos - drugi taki wystawiam niedługo na All

Drugi miły akcent dnia to wielka butla z wiąchą stokrotek na czubku :)



Czyli: zostałam obdarowana różową wersją Daisy Marca Jacobsa i teraz pachnę świeżością oraz gapię się na flakon. Non stop :D 

Czytaj dalej »

3.5.12

Black Red White

I nie chodzi o meble do salonu, tylko o małe zakupowe przyjemności :)


 
Czyli od dawna poszukiwana pojemna miejska kopertówka (Reserved) oraz lakier w odcieniu malinowej czerwieni. Zupełnie niechcący do torebki wskoczył mi spray z the Body Shop o zapachu Białej Gardenii... w tym roku miałam nie kupować żadnych wód zapachowych z uwagi na pozostałości z poprzedniego roku, ale jeśli ktoś się umie oprzeć świeżym kwiatowym zapachom i promocji -22% (nadal trwa) to *nie jestem to ja* :D

Czytaj dalej »
 
Copyrights 2016 Late Afternoon Coffe