29.8.11

Dea znaczy bogini :)

Mój kolejny brąz. Na Sephorę tymczasem się obraziłam ;)

O ile Leather boots określiłabym jako ciemną, gorzką czekoladę, Dea to czekoladka mleczna, zupełnie pozbawiona drobinek, opalizowania i w ogóle jakichkolwiek efektów dodatkowych:

To mój pierwszy lakier od Zoyi (?). Z ulgą stwierdzam, że pędzelek nadaje się do użycia, chociaż trzeba się przyłożyć, żeby uniknąć zacieków. Lakier nie jest mistrzem świata jeśli chodzi o szybkość schnięcia, ale jeśli możecie poświęcić kilkanaście minut na nicnierobienie, będzie ok :)


Nie wiem jak z trwałością, bo następnego dnia musiałam zmienić kolor na bardziej plażowy :D

Ogólnie daję Dei 4/5 :)

 

Cena: ok. 30zł na Allegro. Ja kupiłam w podobnej cenie w sklepie internetowym, gdzie jest większy wybór kolorów. Nie widziałam Zoyi w żadnym sklepie stacjonarnym, ale dowiedziałam się już, że podobno jest dostępna w Douglasie.
Czytaj dalej »

25.8.11

Leather boots

Wbrew tytułowi, nie chodzi o buty a o...



Czytaj dalej »

1.8.11

A little treat to myself


Czytaj dalej »

20.7.11

1-2-3

Czy u Was też leje? Piękny mamy Lipcopad tego lata, nie ma co :/

Wczoraj obsypały mnie paczki, dostałam m.in. srebrny shatter OPI. Wyniki wczorajszych testów poniżej.

Wydaje mi się, że srebrny jest o wiele bardziej uniwersalny niż czarny i daje ciekawszy efekt. Przy odrobinie szczęścia i odpowiednim doborze koloru bazu, czarny pękacz możemy osiągnąć efekt strzygi, która wykopała się nocą spod ziemi :P



Shatter over mint

Shatter over fire red

Shatter over sugarplum. Chyba poszukam jednak innego fioletu pod ten pękacz, efekt średnio mnie zadowala
Z innej beczki: sprzedaję kopertówkę Asos w kolorze nude - zainteresowanych zapraszam na moje Allegro 
Czytaj dalej »
 
Copyrights 2016 Late Afternoon Coffe